In Persona Nowoczesne zarządzanie

Work Life Balance

Łączenie pracy zawodowej i życia prywatnego nie jest dziś łatwe, a jutro będzie jeszcze trudniejsze, przynajmniej dla tych, którzy będą chcieć zachować tradycyjny model rodziny.

Rekrutacja

Kiedyś, kilka lat temu, gdy intensywnie pracowałem nieustannie wyjeżdżając w delegacje mój dość mały wtedy syn powiedział z niekrytym zdziwieniem i radosnym niedowierzaniem:"Tato!, Ty naprawdę zostajesz na noc w domu?". Nikomu, kto chce łączyć pracę zawodową i życie osobiste nie trzeba chyba o bardziej wymowny dowód naruszenia tej delikatnej równowagi, jaką powinniśmy zachowywać. I wtedy wziąłem sobie tę radę do serca, na jakiś czas zawiesiłem wyjazdy, by wrócić do roli ojca. Raz na jakiś czas warto robić sobie taki przegląd sytuacji - gdzie jestem jako partner, rodzic, przyjaciel czy też kiedy rozmawiałem z ojcem czy matką.

...warto sprawdzić, jakie działania dadzą nam rzeczywiście szansę oderwania się od myślenia na temat pracy zawodowej i w to inwestować...

Reguła arystotelesowskiego "złotego środka" jest tu jak najbardziej warta przypomnienia i zachowania w praktyce - warto widząc potencjalne koszty utraty więzi, tego, że czas ważny dla rozwoju dzieci minie, licząc się z możliwością odejścia partnera ograniczać czas nadgodzin, nie zabierać pracy do domu i tak organizować czas prywatny, by był okazją do relaksu i nabrania sił na dalszą pracę.

Nie da się na siłę rozwijać, nie warto też podążać za modą w znajdowaniu sobie zajęć pozazawodowych. Co kiedyś było naszą pasją, co lubiliśmy robić - a co zniknęło przykryte pójściem w stronę kariery. Jeśli czytaliśmy kiedyś z zapałem - warto zajrzeć do księgarni lub znaleźć książkę ulubionego autora na półce. Dać sobie kilkadziesiąt minut na spotkanie z tekstem; jeśli kino, muzyka fotografia lub inne sprawy były dla nas ważne - warto zobaczyć jak jest z nimi nadal. I nie chodzi o tani sentymentalizm, a zwyczajne oderwanie się od codzienności i spotkanie na nowo z wartościami, przeżyciami, radością kontaktu ze sztuką, sportem, lub każdą inną aktywnością, która nas cieszyła.

A co jeśli niczego nie znajdziemy? Cóż - i tak może się zdarzyć, szukajmy czegoś co nam odpowiada, co będzie nowe i ciekawe. Czy jest coś czego bardzo kiedyś pragnęliśmy, a było poza naszym zasięgiem? - finansowym, z powodu znacznej odległości - czy obaw, że nam nie wyjdzie i że się nie nadajemy? Warto odważnie sięgać w takie rejony marzeń, co nie dało się ich spełnić. Być może teraz mamy więcej determinacji, znajdziemy ludzi, którzy nam pomogą, a może dziś mniej obaw i przeszkód?

Ludzie

Znajdźmy ludzi, poszukajmy kontaktów do dobrych znajomych, odezwijmy się, sprawdźmy czy są sprawy, które nas mogą łączyć. Nawet jeśli tak się nie stanie - to coś będzie zweryfikowane. Często takie odnowione znajomości dają szansę korzystania na nowo z szansy oderwania się od codzienności i zobaczenia kawałka świata kogoś z kim mieliśmy kiedyś o czym rozmawiać.

Jaki cel tych działań? bardzo prosty - zmiana perspektywy, oderwanie się od tego co w pracy, by była przeciwwaga dla spraw biura, walki i rywalizacji. Też po to, by mieć dla kogoś, dla czegoś wychodzić z biura, angażować swe działania i być w innych przestrzeniach niż tylko sprawy stresujące i mocno nużące. Takie łapanie dystansu, zaglądanie do świata innych, robienie całkiem innych rzeczy czyni zwyczajnie nasze życie pełniejszym, ciekawszym, daje poczucie sprawstwa, kontroli, przeżywania emocji na inne tematy niż tylko raporty, zadania, cele sprzedażowe. Dystans do siebie i pracy, możliwość zobaczenia siebie w innych dekoracjach i całkiem nowych rolach i kontekstach pomaga. Żyć różnorodnie i ciekawie - to mieć szansę na zwalczenie zgryźliwości i narzekania. Kiedyś w wywiadzie radiowym słyszałem jak Dorota Zawadzka mówiła, że łatwo rozpoznać na twarzy starszych ludzi, czy potrafili dobrze przeżyć swoje życie, bo Ci którym się to udało są pogodni, uśmiechnięci i nie mają nienawiści odciśniętej w rysach twarzy. I jeszcze o tym, że warto o to się starać, by z nami było podobnie.